portal sladem wiatrakowStudnia bez dna. Tylko tak można określić pomysł na rządowe wspieranie przemysłu wiatrakowego. W zeszłym roku w marcu, pisaliśmy o olbrzymiej rekompensacie wypłaconej w 2019 r. operatorom szkockich farm wiatrowych za … powstrzymywanie się od produkcji energii elektrycznej. [1] W 2019 r. w czasie, kiedy w Szkocji wiało aż za mocno, lokalni operatorzy farm wiatrowych (głównie wielkie, międzynarodowe koncerny energetyczne) otrzymali z tego tytułu 130 mln funtów rekompensaty za bezczynność. Natomiast w zeszłym roku rachunek, za który zapłacili odbiorcy energii, wyniósł już 235 mln funtów (ok. 1,2 mld zł). Oznacza to wzrost płatności na rzecz operatorów farm wiatrowych z tytułu przymusowej bezczynności o 81% tylko w ciągu jednego roku. [2] Koszty te są oczywiście przerzucane na konsumentów w postaci rosnących cen energii. 

Ważną cechą systemu elektroenergetycznego jest zmienność zapotrzebowania na energię elektryczną w ciągu doby (szczyt poranny i wieczorny) i związana z tym konieczność dostosowywania bieżącej wielkości produkcji energii do popytu. Dlatego też wszelkie niedobory energii czy też jej nadmiary w systemie stanowią problem dla zarządzającego siecią. Stąd tak ważna w energetyce przewidywalność produkcji oraz możliwość sterowania ilością wytwarzanej energii. Tymczasem immanentną cechą pseudo-odnawialnych źródeł energii typu wiatraki jest stale występujące okresy nadmiarowej produkcji lub całkowitego jej braku.

Na normalnym i uczciwym rynku, producent, który nie jest w stanie dostarczyć towaru na czas i w odpowiedniej wielkości jest karany wypadnięciem z rynku jako niesolidny i nieprzewidywalny partner. Tymczasem operatorzy farm wiatrowych – dzięki rozpowszechnianiu mitów na temat globalnego ocieplenia i „słusznej walki” ze złowrogim dwutlenkiem węgla zostali wyjęci spod normalnych reguł gry rynkowej i cieszą się olbrzymimi przywilejami niedostępnymi dla innych. Skalę tego upadku i odejścia od zdrowych reguł rynku doskonale widać w Szkocji, gdzie narodowo-socjalistyczna Szkocja Partia Narodowa prowadzi eksperyment w energetyce oficjalnie głosząc szybkiego osiągnięcia celu 100% energii z wiatraków.

windmills 5725601 640

Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: RJA1988 z Pixabay

Skala tej dewastacji systemu energetycznego jest ogromna, a jednym ze wskaźników tej dezorganizacji jest wysokość kwot wypłacanych producentom energii z wiatraków rekompensat za powstrzymanie się od wytwarzania energii elektrycznej (ang. „constraint payments”) w okresach, kiedy jej nadmiar zagraża stabilności sieci energetycznej.

Jak pisze dziennik Scottish Daily Mail, rzecznik szkockich Konserwatystów ds. energii powiedział, że: „Tak znaczący wzrost tych płatności dowodzi, że strategia SNP (tj. rządzącej „od zawsze” w tym kraju Szkockiej Partii Narodowej) nie zapewnia optymalnego wykorzystywania środków. To nieuczciwe, że społeczeństwo musi tyle bulić za wyłączanie tych elektrowni. Ministrowie SNP muszą uznać te liczby za dzwonek alarmowy.”

Dane wykazujące, że w zeszłym roku rekompensaty za powstrzymanie się od produkcji sięgnęły 235 mln funtów pochodzą od Renewable Energy Foundation (REF), brytyjskiej organizacji non-profit, która pierwsza zwróciła uwagę na te płatności i obecnie publikuje takie dane dla każdego dnia roku.

Jej dyrektor dr John Constable powiedział: „Gwałtowny wzrost wypłat za powstrzymanie się od produkcji stanowi wyraźny sygnał, że wkrótce będzie jeszcze gorzej, ponieważ zarówno Holyrood (tradycyjne określenie siedziby rządu szkockiego), jak i Westminster (tj. rząd brytyjski) forsują w dalszym ciągu swoją niezrównoważoną i nieprzemyślaną politykę w zakresie energetyki wiatrowej”.

„Zasoby wiatrowe są słabo skorelowane ze strukturą zapotrzebowania. Dalsza rozbudowa brytyjskiej sieci krajowej może poprawić sytuację, ale nie rozwiązuje problemu. Przekształcanie drogiej i niepotrzebnej energii z wiatru w wodór będzie kosztować jeszcze więcej. Czy to jest ta zielona przyszłość? Nie, tak wygląda efekt nieudolnej polityki.” [1]

Według danych REF, farma wiatrowa Whitelee w pobliżu Glasgow, należąca do Scottish Power, otrzymała najwyższe płatności za brak produkcji w wysokości 25,8 mln funtów. Kolejna farma Scottish Power, Kilgallioch w regionie Ayrshire — 19,7 mln funtów. Innemu wiatrakowemu potentatowi, SSE Renewables, przekazano 18 mln funtów (farma wiatrowa Clyde). Jak podkreśla Scottish Daily Mail, kwoty te wypłacane są przez National Grid (operatora brytyjskiej sieci elektroenergetycznej – odpowiednik polskiego PSE S.A.), ale obciążają one bezpośrednio odbiorców energii i są dodawane do rachunków za elektryczność.

Sytuacja ta nie wydaje się jednak niepokoić szkockiego rządu, ani tym bardziej branży wiatrakowej. Morag Watson, dyrektor ds. polityki, zrzeszenia branży OZE „Scottish Renewables” [3] – broniąc rekompensat za brak produkcji powiedziała Scottish Daily Mail, że: „płatności za powstrzymanie się od produkcji są normalnym elementem ogólnie efektywnego zarządzania naszym systemem energii elektroenergetycznym. National Grid płaci różnym wytwórcom zmniejszenie lub zwiększenie produkcji, stosownie do potrzeb, aby pomóc zrównoważyć system. Jest to usługa, która kosztuje 1 funta rocznie do średniego rachunku za energię elektryczną.”

Natomiast rzecznik National Grid stwierdził, że płatności te „stanowią najbardziej efektywny sposób bilansowania popytu i podaży, utrzymywania kosztów na niskim poziomie z korzyścią dla konsumentów i zapewnienia bezpiecznej, niezawodnej energii elektrycznej. W każdym przypadku dużo taniej jest ponosić koszty ograniczania produkcji, niż budować więcej infrastruktury przesyłowej”.

Rzecznik operatora systemu częściową winą za raptowny wzrost wypłacanych rekompensat obciążył pandemię Covid-19. „Rekordowe nasilenie wiatrów i niepewność co do zapotrzebowania zmusiły nas do podejmowania większej ilość działań w celu zapewnienia stabilności systemu.” Kropkę nad „i” postawił rzecznik szkockiego rządu: „Rząd szkocki w ogóle nie bierze udziału w ustalaniu wysokości tych rekompensat. Niemniej jednak popieramy rozwój energii odnawialnej”. [2]

[Nasz komentarz] Szkocka „transformacja energetyczna” jest znakomitym przykładem skutków jakie niesie za sobą działalność biznesowa klimatycznych lobbystów. Na przykładzie energetyki wiatrowej widać, że udało się w XXI w. wymyślić biznes, na którym można zarabiać nawet wtedy, gdy się nie pracuje. Wystarczyło wmówić ludziom, że trzeba zacząć walczyć z globalnym ociepleniem lub zmianami klimatu, by przejść na utrzymanie podatników. W ten sposób – realizując politykę klimatyczną – można zmarnować absolutnie każdą ilość pieniędzy. Żadne dotacje, subsydia czy rekompensaty i to bez względu na ich wysokość, nie są w stanie zapewnić wypłacalności takiego biznesu, gdyż z założenia nie jest on rynkowy tylko ręcznie sterowany. Jednym słowem – przemysł globalnego ocieplenia – pod płaszczykiem „walki z klimatem” otrzymał polityczny przywilej żerowania na podatnikach i konsumentach energii, i będzie z tego przywileju korzystał tak długo, jak tylko politycy będą wierzyć w bujdę o dwutlenku węgla, co to zatruwa i niszczy klimat. Także ekipa Morawieckiego – okupująca rządowe gabinety w al. Ujazdowskich w Warszawie, systematycznie wspiera budowę wiatraków i starannie milczy na temat kosztów ich budowy i eksploatacji. Widocznie ma surowo zabronione mówienie na ten temat. A tymczasem nie ma żadnych empirycznych dowodów na to, że dwutlenek węgla powoduje wzrost temperatury powietrza na Ziemi i wzrost jego stężenia powoduje burze, susze czy też powodzie lub wpływa na podniesienie się poziomu mórz. Jeśli CO2 nie jest „gazem cieplarnianym”, to po co cały ten cyrk z wiatrakami?

Tłumaczenie, opracowanie i komentarz

Redakcja stopwiatrakom.eu

Przypisy:

(1) O sytuacji w Szkocji spowodowanej rekompensatami za bezczynność pisaliśmy tutaj: http://stopwiatrakom.eu/wiadomo%C5%9Bci-zagraniczne/2872-szkocja-radykalnie-rosn%C4%85-koszty-rekompensat-dla-operator%C3%B3w-farm-wiatrowych-za-przymusowe-przestoje-w-pracy.html – publ. z dn. 22.03.2020 r.

(2) Graham Grant, „£230m bung to switch OFF turbines – and you’re paying!”, Scottish Daily Mail. Kopia artykułu dostępna na: https://www.wind-watch.org/news/2021/01/08/230m-bung-to-switch-off-turbines-and-youre-paying - publ. z dn. 6.01.2021 r.

(3) Strona szkockich lobbystów wiatrakowych dostępna jest tutaj: https://www.scottishrenewables.com/

Wszystkim naszym darczyńcom serdecznie dziękujemy. Portal utrzymuje się wyłącznie z prywatnych datków i nie korzystamy z żadnych publicznych pieniędzy. Takie finansowanie gwarantuje nam pełną niezależność a Czytelnikom publikacje, których nie znajdziecie nigdzie indziej. Prosimy o wpłaty na konto w PKO BP SA: 53 1020 2791 0000 7102 0316 5867

Tytuł wpłaty: "Darowizna na stopwiatrakom.eu"

Dziękujemy Państwu za życzliwe wsparcie!